Miastownik Miasta Reklama Newsomania Kontakt
Next
mapka


       To serwis 335 stron miejskich, powiązanych ze sobą zależnościami terytorialnym. W każdym z serwisów znajdziesz informacje lokalne i regionalne ze wszystkich dziedzin życia:



miastownik

Miastownik.pl to grupa powiązanych ze sobą stron wszystkich miast powiatowych w Polsce. Celem projektu jest stworzenie portali miejskich dla aktywnych internautów, gdzie użytkownicy znajdą najnowsze wiadomości z miasta, regionu i całego kraju, sprawdzą zbliżające się wydarzenia, poszukają pracy.
informuj

Chcemy dać szansę, wszystkim aktywnym ludziom, tworzenia każdego z serwisów oddzielnie. Wrzucania informacji o nadchodzących wydarzeniach, interesujących miejscach, a także komentowania wszystkich informacji, wydarzeń i opinii. Udostępniamy dział darmowych ogłoszeń. Oddajemy w Wasze ręce bazę firm i forum. Liczymy na to, że z pomocą Internautów każdy serwis będzie ewoluował i stanie się wyjątkowym narzędziem informacyjno – rozrywkowym.
reklama

Next
Spacer


news

Brakuje łóżek dla chorych noworodków

Z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie- Prokocimiu kardiochirurdzy co miesiąc ratują życie ponad 30 dzieci z całej Polski. Ratują dzieci, które urodziły się z poważnymi wadami serca. Gdyby oddział był większy mogliby wykonywać znacznie więcej operacji, zapewniają kardiochirurdzy. Teraz dzieci często muszą czekać na zabieg przez kilka tygodni.

- To naraża dzieci na wielkie ryzyko. Takie operacje powinno się przeprowadzać zaraz po porodzie. Niestety, często nie możemy nic zrobić.

mówi dla naszemiasto.pl prof. Janusz Skalski, kierownik oddziału kardiochirurgii dziecięcej krakowskiego szpitala.

Do dyspozycji na swoim oddziale prof. Skalski ma tylko 10 łóżek, a to stanowczo za mało. Pięć dodatkowych specjalistycznych stanowisk z monitorem i respiratorem poprawiłoby sytuację. Ich koszt to 2 miliony złotych. Kardiochirurdzy proszą o nie od dawna, jednak dyrekcja szpitala tłumaczy, że nie ma pieniędzy. Lekarze są zmuszeni czasem do podejmowania dramatycznych decyzji.

Prof. Skalski:

- Nie wiem, co mam robić, gdy jednego dnia trafia do mnie pięcioro chorych dzieci, a mam tylko jedno wolne łóżko. Według jakiego klucza mam wówczas dokonywać selekcji? Przyjąć jednego chorego i odłączyć od respiratora innego? Czasem proszę kolegów z innych oddziałów, by przyjęli moich małych pacjentów i upchali do swoich sal. Nie zawsze się to udaje.

Marek i Joanna z Wrocławia na operację swojego miesięcznego synka czekali trzy tygodnie:

- Nikomu tego nie życzymy. To koszmar. Musisz czekać tygodniami, podczas gdy liczy się każda minuta. Najgorsza jest bezsilność - mówią.

Chłopiec urodził się z bardzo ciężką wadą serca (wspólnym pniem tętniczym i przerwaniem łuku aorty). Potrzebował pilnie pomocy kardiochirurgów. Rodzice i lekarze, którzy opiekowali się dzieckiem, prosili o ratunek medyków z różnych miejsc Polski. W żadnym ze specjalistycznych ośrodków w Warszawie, Łodzi i Wrocławiu lekarze nie przyjęli chorego dziecka. Bali się, że operacja się nie udać. Dopiero prof. Skalski zdecydował się na przeprowadzenie ryzykownego zabiegu. Chłopiec mimo to musiał czekać w kolejce.

- Nie miałem wtedy ani jednego wolnego łóżka - wspomina lekarz.

- Dzielna mama Jasia walczyła o synka jak lwica. Dzwoniła do mnie codziennie. Nie mogłem jednak nic zrobić. W końcu zwolniło się miejsce.

Operacja na szczęście się udała. Chłopiec opuścił już krakowski szpital i jest już zdrowy. W Polsce Każdego roku rodzi się około 3 tysięcy dzieci z wadami serca. Kiedyś umierały najczęściej kilka dni po urodzeniu. Naszczęście teraz lekarzom udaje się bardzo wcześnie wykryć wady. Często jeszcze przed urodzeniem. Chore maluchy mogą liczyć na pomoc w kilku ośrodkach w Polsce. W warszawskim Centrum Matki i Dziecka działa największy oddział kardiochirurgii dziecięcej. Drugi co do wielkości Szpital Dziecięcy znajduje się w Krakowie. Prof. Janusz Skalski razem z zespolem rocznie operuje ponad 400 dzieci, a mógłby znacznie więcej.

- Jesteśmy na to przygotowani- deklarują lekarze.

Lekarze potrzebują jednak, odpowiednich warunków do pracy. Dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego Marek Kowalczyk, że sytuacja na kardiochirurgii poprawi się:

- Planujemy gruntowny remont oddziału chirurgicznego i bloku operacyjnego. To pozwoli nam na rozbudowę oddziału dla małych pacjentów chorych na serce. Znajdziemy też pieniądze na zakup specjalistycznych łóżek. Mamy już 6 mln zł na modernizację chirurgii. Wkrótce rozpoczniemy prace. Jednak zakończą się one nie wcześniej niż za 3 lata. Do tego momentu dzieci nadal będą skazane na wielotygodniowe oczekiwanie na zabieg, który może uratować im życie.
Wiadomość z Zakopanego
polityka prywatnosci
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Bez tych plików serwis nie będzie działał poprawnie. W każdej chwili, w programie służącym do obsługi internetu, można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji w Polityce prywatności.

Zapoznałem się z informacją