Miastownik Miasta Reklama Newsomania Kontakt
Next
mapka


       To serwis 335 stron miejskich, powiązanych ze sobą zależnościami terytorialnym. W każdym z serwisów znajdziesz informacje lokalne i regionalne ze wszystkich dziedzin życia:



miastownik

Miastownik.pl to grupa powiązanych ze sobą stron wszystkich miast powiatowych w Polsce. Celem projektu jest stworzenie portali miejskich dla aktywnych internautów, gdzie użytkownicy znajdą najnowsze wiadomości z miasta, regionu i całego kraju, sprawdzą zbliżające się wydarzenia, poszukają pracy.
informuj

Chcemy dać szansę, wszystkim aktywnym ludziom, tworzenia każdego z serwisów oddzielnie. Wrzucania informacji o nadchodzących wydarzeniach, interesujących miejscach, a także komentowania wszystkich informacji, wydarzeń i opinii. Udostępniamy dział darmowych ogłoszeń. Oddajemy w Wasze ręce bazę firm i forum. Liczymy na to, że z pomocą Internautów każdy serwis będzie ewoluował i stanie się wyjątkowym narzędziem informacyjno – rozrywkowym.
reklama

Next
Spacer


news

Coraz więcej uczniów wagaruje

Wakacje dopiero idą, a szkoły już świecą pustkami. Jedni nie chodzą na lekcje, bo rodzice ich nie pilnują, inni wolą pójść w tym czasie do centrum. Inni zamiast na lekcje chodzą do pracy

- Dyrektorzy podstawówek i gimnazjów po raz pierwszy w tym roku zasygnalizowali problem wyjazdów rodziców za granicę. Ich dzieci wychowują się praktycznie same i często wagarują - mówi Anna Wesołowska z mazowieckiego kuratorium oświaty. Właśnie podsumowano tu wyniki ankiety, której celem było m.in. zbadanie przyczyn opuszczania przez uczniów lekcji.

Swoje badania zlecił też Rzecznik Praw Dziecka. Wynika z nich, że na Mazowszu co dziewiąte dziecko doświadczyło konsekwencji związanych z wyjazdem rodziców za granicę. Tych opuszczonych przez oboje rodziców jest 3-5 tysięcy. Są pod opieką krewnych, rodzeństwa, nawet sąsiadów. Często gorzej się uczą, wagarują, sprawiają problemy wychowawcze.

Beata Żeromska, dyrektorka Gimnazjum nr 132 w Ursusie, zna to z doświadczenia. - Rodzice zostawili jednego z naszych uczniów pod opieką siostry, która zupełnie nie potrafiła go kontrolować. Opuszczał lekcje i kłamał, by się usprawiedliwić, a ona ślepo we wszystko wierzyła. Skierowaliśmy ich na terapię rodzinną.

- Na Woli z problemem wyjazdu rodziców zetknął się dyrektor niemalże każdej szkoły - twierdzi Aleksandra Dunalewicz z dzielnicowego wydziału oświaty. - Zdarza się też, że uczeń sam nagle wyjeżdża. Przestaje chodzić na lekcje, szkoła szuka go wszędzie, a potem koledzy wyczytują na jego blogu, że od kilku miesięcy jest z rodzicami w Hiszpanii.

Wyjazdy rodziców to nie jedyna przyczyna wagarowania uczniów. - Dyrektorzy szkół ponadgimnazjalnych znają wiele przypadków, gdy dzieci zamiast chodzić do szkoły, pracują - mówi Anna Wesołowska.

Potwierdza to Anna Dębińska-Żytkiewicz, dyrektorka Gimnazjum nr 23 na Pradze-Południe: - Wiem, że kilkoro uczniów mojej szkoły pracuje. Jednego nawet złapaliśmy, kiedy w czasie lekcji handlował na bazarze.

Zwraca też uwagę na inny problem: rodzice coraz częściej ulegają woli dzieci, którym się nie chce chodzić do szkoły. - Usprawiedliwiają im nieobecności. Twierdzą, że wolą, by dziecko im powiedziało, iż nie chce iść do szkoły, niż żeby wagarowało na mieście. Jeden z naszych uczniów regularnie nie chodził do szkoły w piątki. Mama mu to usprawiedliwiała, tłumacząc, że zawsze pod koniec tygodnia jest już bardzo zmęczony.

Co robi szkoła, kiedy nieobecność ucznia się przedłuża? - Pierwszym krokiem jest telefon wychowawcy do domu i rozmowa z rodzicami - mówi Beata Żeromska. - Kiedy to nie skutkuje, wysyłamy do domu list polecony z informacją, a w ostateczności do domu idzie patrol szkolny z pedagogiem.

Jeżeli są podejrzenia, że rodzina jest patologiczna, szkoła kieruje do sądu wniosek o wgląd w sytuację rodzinną, a ten może ograniczyć prawa rodzicielskie, np. przyznając kuratora.

Wydział oświaty na Woli pod koniec maja zorganizował spotkanie dotyczące współpracy szkoły z sądem rodzinnym. - Dyrektorzy sugerowali, by na rodziców wagarowiczów nakładać dozwolone prawem oświatowym kary pieniężne - mówi Aleksandra Dunalewicz. - Teoretycznie to możliwe, ale w Warszawie raczej nie stosowane.

Wiadomość z Warszawy
polityka prywatnosci
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Bez tych plików serwis nie będzie działał poprawnie. W każdej chwili, w programie służącym do obsługi internetu, można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji w Polityce prywatności.

Zapoznałem się z informacją